Weekend w Szczyrku
Ponieważ w Tatrach panuje 4 stopień zagrożenia lawinowego i o freeride nie ma co marzyć tak strażnicy pilnują, zdecydowałem się potestować nowe Burtony 2010 w Szczyrku. Deski są naprawdę super, ale na razie nic więcej nie mogę o tym napisać. Szczyrk przywitał mnie nieprawdopodobną ilością puchu i całkiem krótkimi kolejkami do wyciągów. Dzięki znajomym i przyjaciołom z Bielska i Szczyrku znam nieźle freeridowe miejscówki od razu zabrałem się do ujeżdżania białego dywanu. Wyciągi chodzą od 8.00 do 17.00, więc można naprawdę pojeździć. W sobotę dodatkowo zaświeciło słonko co jeszcze dodało uroku do zimowego krajobrazu. Niech żałują ci co się w ten weekend nie wybrali na deskę. Następny freeridowy przystanek Kasprowy 28.02-02.03.
Zapraszam i pozdrawiam!
Paweł Jędrzejewski
Informacje praktyczne Szczyrk :
a/ zalecany środek lokomocji samochód (4 godziny z Warszawy i duża zaleta na miejscu)b/ kwatery i hotele od 30 do 200 zł za noc, nie ma problemu z rezerwacją przez Internet
c/ gastronomia duży wybór lokali, ceny w normie
d/ wyciągi głownie orczyki, karta dzienna 65zł, w weekend pomocna karta punktowa – można za podwójną taryfę wchodzić bez kolejki (koszt w weekend ok. 100 zł/dz)
e/ najlepsze miejscówki Juliany snow park, Golgota z freeridem obok trasy, Solisko, Czyrna
f/ wypożyczalnie, szkolenie, sklepy snowboard – to wszystko załatwisz u nas w Fun Wind, na miejscu polecamy Snow Klinik pod wyciągiem COS na Skrzyczne











